Teksty na każdy temat (Reklama: zioła ,czytniki kodów kreskowych )
- Włączyła silnik i odjechała alejką. XXIII. Niespokojnym wzrokiem odprowadzał jej samochód, aż do chwili, kiedy zniknął między drzewami, i skierował się w stronę przecinającej dolinę drogi. Czuł się pusty w środku. Jego umysł nie pracował jak przedtem - do zamkniętego, perfekcyjnie działającego systemu wdarł się jakiś obcy wpływ. Co się ze mną dzieje? - pomyślał. Zdezorientowany odwrócił się i zaczął wchodzić po schodach do do-mu. Nagle zrozumiał, co chciała mu powiedzieć. Zostałem. Dopóki nie zabiję ojca, nigdy do niej nie pojadę. Ale wtedy będzie już za późno. Dała mi siebie, a ja wybrałem ojca. Czy po czymś takim zostało jej inne wyjście? Znów pojawiło się przeczucie związane z pensjonatem; nagle pomyślał, czy przypadkiem sam nie skazał się na potępienie. Już miał zbiec ze stopni i dopaść samochodu, żeby... Co? Gonić ją? Powiedzieć jej, że z nią jedzie? Przypomniał sobie o Eliocie. Stał niczym sparaliżowany na schodach i jeszcze raz spojrzał w alejkę ginącą mię-dzy drzewami. Narastało w nim pełne wściekłości napięcie. Skłaniał się raz ku jednemu, raz ku drugiemu roz-wiązaniu. Co robić? Kogo wybrać? Wydawało mu się, że stoi przed nim Chris i patrzy nań oskarżające smutny-mi oczami. Paraliż ustąpił. XXIV

(Reklama: Materiały budowlane )
