Teksty na każdy temat (Reklama: Wideodomofony ,oświetlenie )
Ale zaczął coś bełkotać bez sensu, odszedłem więc i... nigdy nie zgadniesz, co się stało potem. Nagle odnaleźli się moi strażnicy. - Saul wskazał dwóch mężczyzn siedzących w pobliżu na ogrodowych krzesełkach. - Co ty byś sobie pomyślał? - Ja... - Wygląda na to, że mój stary mnie wystawił. Gdybym tylko go tknął, zostałbym zastrzelony, a przy takich świadkach nikt nie miałby wątpliwości, że nie doszło do pogwałcenia układu Abelar-da. A fe, Don! Nie mogę powiedzieć, żebyś mnie ochraniał. Dyrektor nadął się, jakby zamierzał się kłócić. Po chwili wypuścił jednak powietrze niczym przebita dętka. Podjął jeszcze jedną próbę: - Musiałem współpraco-wać. Starszy pan upierał się, że go zabijesz. - I uwierzyłeś mu. Nie mając żadnych dowodów. - Posłuchaj, zwró-cił się do komisji śledczej. Gdybym się sprzeciwił, pomyśleliby, że zaniedbuję swoje obowiązki. To był tylko test. Jeżeli nie miałeś złych zamiarów, nic by ci się nie stało. Gdybyś natomiast chciał go zabić..

(Reklama: antyradar yanosik )
