Teksty na każdy temat (Reklama: Prace wykończeniowe wrocław ,nawigacja tomtom )

- Ale nie chciałem. Zapłaciłem za ochronę i jedyne, co otrzymuję w zamian, to pogróżki. Wszystko jest do góry nogami. To Eliot właśnie udowodnił, że chce mnie zabić. Do diabła, żądam równego traktowania. - O czym ty mówisz? Przecież jesteś strzeżony. - Jestem raczej w areszcie domowym. Oni mnie nie ochraniają. Oni mnie pilnują. A w tym czasie Eliot może robić, co mu się żywnie podoba. To nie w porządku. On również powinien mieć strażników. I nie tę klonową parkę, którą ze sobą przywiózł. Od tego są twoi ludzie. Jest takim maniakiem, że może spróbować czegoś głupiego. - To absurd. - Jeżeli coś mi się stanie, będziesz żałował, że mnie nie po-słuchałeś. Komisja dochodzeniowa wyśle cię na zieloną trawkę. Mówię ci, że on jest wariatem. I żądam również, żeby ta jego parka była pod obserwacją. - Nie mam tylu ludzi! - To tylko sześciu dodatkowych strażników. - Pracujących na trzy zmiany! Jeżeli do tego dodać ludzi, którzy pilnują ciebie, to wychodzi dwudziestu czterech! - wyrzucił z siebie Don. - Mam do ochrony jeszcze inne miejsca. A co się stanie, jeżeli podobny pomysł wpadnie do głowy innym gościom? Też będą żądali obstawy! Zanim przeszli na emeryturę, wielu z nich miało wrogów spośród tu obecnych

(Reklama: nawigacja blow )